mam ten sam problem- od tygodnia nie spie do 5 nad ranem bo mnie gryzie:/zawsze po 4 razie wsadzenia do transportera reaguje i daje mi spokoj. a gryzie teraz bardzo mocno:( nic nie pomaga bo jak go wsadze do transportera to gdzie bym go nie zamknela to tak krzyczy ze go slychac wszedzie

wczesniej spal grzecznie w nocy. juz nawet ostatnio wyszlam z nim na spacer o polnocy ! przeszlismy prawie 4 km.... efekt byl tego taki ze ja padlam w domu a ten latal jak szalony

jest po prostu nie do zdarcia... i 3 dni pod rzad nie spac,ale co jest dziwniejsze ani w dzien ani w nocy

on wystarczy ze sie polozy na minute i moze funkcjonowac nastepne 5 godzin( jak on to robi?!)a ja chodze z worami pod oczami:)