Wizytacja osoby doswiadczonej
Ledwie zaczęliśmy, a tu już nowy temat... Ale po zapoznaniu się z wypowiedziami poczuliśmy, że to by mogło nie być takie głupie...
Chodzi nam o to, że znacznie ważniejszą rzeczą, niż wizyta u hodowcy - dla osób chcących stać się "rodzicami" szopiątka - mogłaby być wizyta osoby doświadczonej w domu przyszłych "rodziców". Bo co mi po tym, że zobaczę, jak dobrze szopom u pana X., skoro nie będę w stanie przygotować odpowiednio własnego domu. Nie mając ciągłego, bezpośredniego kontaktu z szopami na pewno pominę coś, co osoba doświadczona dostrzeże natychmiast.
Może więc warto tych mądrych zaprosić na kawę, zanim do domu zawita szopiątko? My zapraszamy, jeśli tylko ktoś znajdzie czas
Chodzi nam o to, że znacznie ważniejszą rzeczą, niż wizyta u hodowcy - dla osób chcących stać się "rodzicami" szopiątka - mogłaby być wizyta osoby doświadczonej w domu przyszłych "rodziców". Bo co mi po tym, że zobaczę, jak dobrze szopom u pana X., skoro nie będę w stanie przygotować odpowiednio własnego domu. Nie mając ciągłego, bezpośredniego kontaktu z szopami na pewno pominę coś, co osoba doświadczona dostrzeże natychmiast.
Może więc warto tych mądrych zaprosić na kawę, zanim do domu zawita szopiątko? My zapraszamy, jeśli tylko ktoś znajdzie czas