Tak jak Wy, my też mieliśmy chwile zwątpienia i również pojawiła się myśl o oddaniu Tośki, ale jakoś przetrwaliśmy kryzys. Najgorsze są jednak noce i tu muszę przyznać, że krzyczę na Tośkę jak opętana, bo już czasami nie daję rady. Wyśpi się małpa w dzień, a w nocy jazda
Przed tym jak Tosia się u nas pojawiła, to przestudiowałam całe to forum i jeszcze jedno, oglądałam filmiki na yotube i mimo, że wiedziałam jakie to zwierzątko i jakie szkody potrafi poczynić, to chyba jednak nie do końca byłam tego świadoma i myślę, że tak jest z każdym. Ludzie myślą, że to takie słodkie pluszaki z uroczym pyszczkiem nie mając kompletnie pojęcia o drugiej stronie medlu. A szop to nie jest kot, czy pies. Z wychowaniem husky'ego mieliśmy niemałe przeboje, ale Tosia bije go na głowę




