Ogłoszenie

STAN SZOPIEJ SKARBONKI NA DZIEŃ 07.11.2010: 60 PLN

Numer konta: 74 1020 1664 0000 3302 0172 5092


[Kontynuuj]

WAŻNE!! NOWE ROZPORZĄDZENIE MINISTRA ŚRODOWISKA
--------------------------------------------------------------------

Przekaż dotację na rzecz utrzymania strony

Lub wspomóż stronę klikając w poniższe przyciski

szop sam w domu

Masz wątpliwości co do kupna szopa pracza?

Re: szop sam w domu

Postprzez Iwona » 1 paź 2010, o 17:48

Milli to faktycznie dużo przeszłaś :shock: mam nadzieję, że z czasem Nuka jednak przestanie się gniewać :) Nasza Tosia miała też ataki agresji, o których pisałam na forum, gryzła do krwi, a ząbki ma jeszcze malutkie, ale poradziliśmy sobie z nią dzięki radom Kokosa-dziękujemy :D Teraz mała nie jest agresywna, ale mój mąż nie da rady zabrać jej coś, co ukradła, mnie natomiast odda bez problemu.
Tak jak Wy, my też mieliśmy chwile zwątpienia i również pojawiła się myśl o oddaniu Tośki, ale jakoś przetrwaliśmy kryzys. Najgorsze są jednak noce i tu muszę przyznać, że krzyczę na Tośkę jak opętana, bo już czasami nie daję rady. Wyśpi się małpa w dzień, a w nocy jazda :twisted: Znacie jakiś środek na uspokojenie? ;)
Przed tym jak Tosia się u nas pojawiła, to przestudiowałam całe to forum i jeszcze jedno, oglądałam filmiki na yotube i mimo, że wiedziałam jakie to zwierzątko i jakie szkody potrafi poczynić, to chyba jednak nie do końca byłam tego świadoma i myślę, że tak jest z każdym. Ludzie myślą, że to takie słodkie pluszaki z uroczym pyszczkiem nie mając kompletnie pojęcia o drugiej stronie medlu. A szop to nie jest kot, czy pies. Z wychowaniem husky'ego mieliśmy niemałe przeboje, ale Tosia bije go na głowę :D
Iwona
Obeznany
Obeznany
 
Posty: 196
Dołączył(a): 11 kwi 2010, o 06:56
Szop: Tosia i 2 mruki Jadzia i Rysio
Gadu-Gadu: 0

Re: szop sam w domu

Postprzez Milli » 1 paź 2010, o 18:21

Iwonko masz w 100% rację. Nie chcę wróżyć ale Tośka Wam jeszcze pokaże tak coś po roku :D przygotujcie się na odmienny charakterek. Moja też nigdy nie gryzła tylko w zabawie ale wiedziała i znała granice. Ja naprawdę włożyłam bardzo dużo wysiłku w jej ułożenie okazuje się, że sytuacje kryzysowe pokazują, że szop to jednak dzikie zwierzę. Teraz czeka mnie wszystko od początku z tą różnicą, że teraz smarkula wie iż to ja jej się boję i z całą perfidią to wykorzystuje - małpa jedna :twisted: No cóż ale i tak mam do niej wyjątkową słabość, a może to swego rodzaju wyzwanie na poskromienie właśnie dzikiego stwora :lol: Tylko przeraża mnie znów ilość ugryzień :roll: już w pracy swego czasu pytali co ja mam z tymi rękoma... :shock: a wyglądało to co najmniej tak jakbym się sama cięła :roll: bo Nusia czasami zapominała się a pazurki miewa ostre. :?
Avatar użytkownika
Milli
Moderator
Moderator
 
Posty: 374
Dołączył(a): 30 sty 2010, o 17:52
Lokalizacja: Łódź/Poddębice
Szop: Nuka i Tosia
Gadu-Gadu: 13846147

Re: szop sam w domu

Postprzez Prudence i Digital » 1 paź 2010, o 19:45

Milli napisał(a):...a wyglądało to co najmniej tak jakbym się sama cięła :roll: ...

Hehehe skąd ja to znam :lol: :lol: :lol: Koleżanki i koledzy w pracy patrzyli czasem na mnie jak na wariata albo kij wie jakiego ćpuna - ręce całe pocięte i poharatane, A na dodatek co się coś zagoiło, to nowe od razu pojawia :)
Prudence i Digital
 

Re: szop sam w domu

Postprzez pianka76 » 1 paź 2010, o 22:39

jeśli chodzi o Gabrysie to tylko raz perfidnie mnie pogryzła, ale to była moja wina.Jak co dzień wypuściłam ją na dwór żeby sobie wchodziła na swoją ulubioną gruszkę czy winogron lub się bawiła z Nerką ( alaskan malamute)W czasie z jednej z kontroli czy wszystko jest ok zobaczyłam leżące szelki Gabrysi( ma je ponieważ gdy ją zabieram do domu lub z skądś ją wyganiam łapie za szelki i nic nie może mi zrobić) Gdy wróciła do domu próbowałam na silę jej ubrać te szelki gryzła mnie po rekach strasznie nawet rękawice nie pomogły.Miałam poprzecinane nadgarstki i wszystkie palce w końcu wygrała nie dałam jej rady.Po chwili zrozumiałam że zrobiłam jej tym krzywdę.Była bardzo wystraszona i zziajana.Ona odebrała to jako atak z mojej strony więc się broniła jak mogła. Próbowałam do niej się zbliżyć furczała wiec podarowałam sobie.Bałam się że uzna mnie za swojego wroga ale tak się nie stało.Pomalutku rany się goiły , Gabrysie przekupywałam jakimiś smakołykami aby tylko do mnie zaczęła przychodzić.I tak odzyskałam jej zaufanie. Gdy np zabierze nam coś to idę za nią i mówię do niej ze spokojem aby to oddala wyciągam rękę- tylko nie po to aby jej to zabrać tylko po to aby nie czuła zagrożenia, wtedy ja zaczynam głaskać a drugą ręką spokojnie zabieram jej to co zabrała.Na dzień dzisiejszy nie mam z nią większych kłopotów, staram się do niej podchodzić zawsze ze spokojem i opanowaniem wtedy i ona jest spokojna.Nie wątpię ze kiedyś zmieni charakterek i pokarze swoje prawdziwe ja ale na dzień dzisiejszy jest jaka jest i to jest dla mnie najważniejsze.Zaczęłam nawet uczyć dzieci jak do niej podchodzić.Dla zabawy potrafiła ,,uszczypnąć ,, dzieci ,przez co uciekały i krzyczały. Zauważyłam ze robiła to częściej po wykonywaniu gwałtownych ruchów przez dzieci wtedy to obróciło się w ataki.Poprosiłam dzieci o spokój i nie wykonywanie gwałtownych ruchów wtedy faktycznie Gabi przechodziła koło nich czasami nawet stanęła na łapkach przed nimi .Córka dawała jej wtedy jakiś przysmak bo była szczęśliwa ze Gabrysia nie gryzie i tak jest do dzisiaj.Dzieci najpierw wyciągają do niej ręce aby nie czuła się zagrożona potem dopiero ja głaskają.Gdy się z nią bawią wystawiają paluszek aby włożyć do pyszczka Gabi w razie gdy za mocno uszczypnie.To też jest bardzo skuteczne
Avatar użytkownika
pianka76
Szopi Sponsor
Szopi Sponsor
 
Posty: 289
Dołączył(a): 9 lut 2010, o 22:00
Lokalizacja: Pieszyce
Szop: Gabi
Gadu-Gadu: 0

Re: szop sam w domu

Postprzez pianka76 » 2 paź 2010, o 10:18

ostatnio oglądam na jednym z programów z kablówki ,,pogromca psów,,.Wiem ze szop nie ma nic wspólnego z psem ale kilka technik które poznałam w tym programie są naprawdę skuteczne.( no nie wszystkie)ale może z biegiem czasu uda mi się wiele technik opanować oczywiście to zależy od Gabi jak będzie to odbierać.Czas pokarze ;)
Avatar użytkownika
pianka76
Szopi Sponsor
Szopi Sponsor
 
Posty: 289
Dołączył(a): 9 lut 2010, o 22:00
Lokalizacja: Pieszyce
Szop: Gabi
Gadu-Gadu: 0

Re: szop sam w domu

Postprzez Iwona » 2 paź 2010, o 14:04

Milli a sterylizowałaś już Nukę? My planujemy Tośkę wysterylizować, tylko jeszcze nie teraz i mam nadzieję, że wtedy jej temperament troszkę się obniży :)
Iwona
Obeznany
Obeznany
 
Posty: 196
Dołączył(a): 11 kwi 2010, o 06:56
Szop: Tosia i 2 mruki Jadzia i Rysio
Gadu-Gadu: 0

Re: szop sam w domu

Postprzez Milli » 2 paź 2010, o 17:13

Iwonko jeszcze jej nie sterylizowałam choć na początku miałam taki zamiar ale miała przedłużającą się rujkę i nawet z Marcinem kombinowaliśmy ją "zaciążyć" - jednak tak się z tym ociągałam, że gdy już pojechałam do weta na odpowiednie testy czy jeszcze da radę to okazało się, iż Nuśka miała jakąś urojoną tą rujkę bo z badania wynikało, że już "po ptoku" choć wszystkie symptomy i jej zachowanie wskazywały, że nadal ją ma. (No nic tylko smarkata w kulki z nami leciała :roll: ) Generalnie to ja nie chcę by miała małe bo co ja zrobię z taką ilością szopów, raz jako samicy byśmy jej pozwolili żeby w miarę się unormowały hormony ale wyszło jak wyszło i po głębokich przemyśleniach stwierdzam, że nie nadaję się na hodowcę typu np. Marcin czy Kokos bo ja nie potrafiłabym oddać komuś moje odchowane zwierzęta a mąż by mnie chyba na księżyc wystrzelił razem z tymi wszystkimi szopami :lol: A propos jak ktoś sterylizował samiczkę to proszę o założenie nowego tematu bo chcę się wszystkiego na ten temat dowiedzieć. Wiem, że dobrą wet poleca Marcin, swego czasu rozmawiałam z nią właśnie o sterylizacji Nuki. Babeczka zna się na rzeczy. Jeśli się zdecydujemy to właśnie u niej.
Avatar użytkownika
Milli
Moderator
Moderator
 
Posty: 374
Dołączył(a): 30 sty 2010, o 17:52
Lokalizacja: Łódź/Poddębice
Szop: Nuka i Tosia
Gadu-Gadu: 13846147

Re: szop sam w domu

Postprzez Iwona » 3 paź 2010, o 16:54

Ja też chętnie dowiedziałabym się czegoś więcej o steryzliacji, ale tu na forum chyba nikt nie sterylizował jeszcze.
Iwona
Obeznany
Obeznany
 
Posty: 196
Dołączył(a): 11 kwi 2010, o 06:56
Szop: Tosia i 2 mruki Jadzia i Rysio
Gadu-Gadu: 0

Poprzednia strona

Powrót do Przed kupnem

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


cron