Diego 2 dni temu stłukł porcelanową miskę która niefortunnie się odbiła i rozcięła mu solidnie nos.
Byłam u weterynarza, który zalecił, żeby szop był zamknięty w jakimś pomieszczeniu, żeby nie szalał i nie forsował się, bo to podnosi ciśnienie i mógłby znowu zacząć solidnie krwawić. Więc wybraliśmy łazienkę, która jest dla niego najbezpieczniejszym pomieszczeniem. Rana po jakiś 2-3 dniach niby ma się zagoić na tyle, że znowu nie zacznie tak krwawić. Dlatego do jutra jeszcze tam posiedzi dla pewności.
Dzisiaj za to że już jeden dzień tam spędził postanowił się zamknąć od środka używając zasuwki
Trzeba było demontować szybę żeby się do niej dostać i dla pewności usunąć całą zasuwkę. Dieguś aktywnie uczestniczył w akcji stojąc na rogu wanny i próbując do nas sięgnąć.




