Ogłoszenie

STAN SZOPIEJ SKARBONKI NA DZIEŃ 07.11.2010: 60 PLN

Numer konta: 74 1020 1664 0000 3302 0172 5092


[Kontynuuj]

WAŻNE!! NOWE ROZPORZĄDZENIE MINISTRA ŚRODOWISKA
--------------------------------------------------------------------

Przekaż dotację na rzecz utrzymania strony

Lub wspomóż stronę klikając w poniższe przyciski


Diego i foch z przytupem

Masz wątpliwości co do kupna szopa?

Diego i foch z przytupem

Postprzez VeronA » 28 lis 2010, o 16:27

Tego chyba nikt nie przebije :D
Diego 2 dni temu stłukł porcelanową miskę która niefortunnie się odbiła i rozcięła mu solidnie nos.
Byłam u weterynarza, który zalecił, żeby szop był zamknięty w jakimś pomieszczeniu, żeby nie szalał i nie forsował się, bo to podnosi ciśnienie i mógłby znowu zacząć solidnie krwawić. Więc wybraliśmy łazienkę, która jest dla niego najbezpieczniejszym pomieszczeniem. Rana po jakiś 2-3 dniach niby ma się zagoić na tyle, że znowu nie zacznie tak krwawić. Dlatego do jutra jeszcze tam posiedzi dla pewności.
Dzisiaj za to że już jeden dzień tam spędził postanowił się zamknąć od środka używając zasuwki :D
Trzeba było demontować szybę żeby się do niej dostać i dla pewności usunąć całą zasuwkę. Dieguś aktywnie uczestniczył w akcji stojąc na rogu wanny i próbując do nas sięgnąć.
Avatar użytkownika
VeronA
Początkujący
Początkujący
 
Posty: 66
Dołączył(a): 30 paź 2009, o 19:20
Lokalizacja: Zielona Góra

Re: Diego i foch z przytupem

Postprzez agnieszka_005 » 29 lis 2010, o 13:29

hhaha to ładnie, łobuziak z niego niezły jest ;)
agnieszka_005
Początkujący
Początkujący
 
Posty: 60
Dołączył(a): 3 wrz 2009, o 16:36
Lokalizacja: Piaseczno

Re: Diego i foch z przytupem

Postprzez Milli » 29 lis 2010, o 16:29

o rany!!! i dlatego uważam, że konieczna jest w domciu woliera lub oddzielny pokój dla naszych diabełków. Chcemy czy nie szop to szop i nie da się mu wytłumaczyć: "słuchaj słoneczko nie wolno tutaj skakać, tam wchodzić a jeszcze gdzie indziej biegać...bo zrobisz sobie krzywdę", Boże już widzę jak tłumacze to Nuce i Tosi :lol: :lol: :lol:
Avatar użytkownika
Milli
Moderator
Moderator
 
Posty: 371
Dołączył(a): 30 sty 2010, o 17:52
Lokalizacja: Łódź/Poddębice

Re: Diego i foch z przytupem

Postprzez myszowa » 30 lis 2010, o 11:03

o kurcze ! :O to ładnie Was załatwił!
myszowa
Początkujący
Początkujący
 
Posty: 40
Dołączył(a): 26 paź 2010, o 18:52
Lokalizacja: Poznań

Re: Diego i foch z przytupem

Postprzez VeronA » 30 lis 2010, o 11:09

No, mamy szczęście że drzwi miały szybę, bo inaczej trzeba by było czekać aż sam się otworzy albo w ostateczności wyważyć drzwi :D
Ale jakie ogromne było nasze zdziwienie, jak się drzwi nawet mimo szarpania nie udało otworzyć :D
Avatar użytkownika
VeronA
Początkujący
Początkujący
 
Posty: 66
Dołączył(a): 30 paź 2009, o 19:20
Lokalizacja: Zielona Góra

Re: Diego i foch z przytupem

Postprzez Milli » 30 lis 2010, o 17:57

Veron i jak nos u Diego? lepiej już??
Avatar użytkownika
Milli
Moderator
Moderator
 
Posty: 371
Dołączył(a): 30 sty 2010, o 17:52
Lokalizacja: Łódź/Poddębice

Re: Diego i foch z przytupem

Postprzez VeronA » 30 lis 2010, o 18:09

Tak, goi się ładnie.
Jak na razie krwawił tylko chwilę po rozcięciu, to łazienka wyglądała jakby tam ktoś świnie ubił. Następnego dnia zanim poszliśmy do weterynarza byliśmy jeszcze u kuzynki i bawił się z jej psem i znów zaczął krwawić, jak tylko mu przeszło to poszliśmy do weta. Pani powiedziała że nie ma sensu stosować żadnej maści bo i tak sięgnie tam językiem, szycie też nie wchodzi w grę bo zacznie tam operować łapkami i będzie jeszcze gorzej. Wymacała Diega, popatrzyła uszy, futro przejrzała, dała nam kilka rad i nic nie wzięła za wizytę, bardzo ją polubiłam i chyba zmienię weterynarza bo właśnie czytałam opinie o różnych w moim mieście i nie ma o niej żadnej negatywnej opinii w przeciwieństwie do poprzedniego, no i u poprzedniego bym pewnie 20zł zostawiła za nic, wszyscy narzekają że drogi i zdziera kasę.

O i zdjęcie sobie z Diegiem zrobiła ^^
Obrazek
http://www.lecznica.info/index.php?inni-klienci-lecznicy,58
Avatar użytkownika
VeronA
Początkujący
Początkujący
 
Posty: 66
Dołączył(a): 30 paź 2009, o 19:20
Lokalizacja: Zielona Góra

Re: Diego i foch z przytupem

Postprzez Milli » 30 lis 2010, o 20:19

Veron a Diego tak zupełnie bez niczego pozwolił się jej wymacać i zbadać :o jestem w szoku!!jak ostatnim razem byłam z Nuką u weta na odrobaczaniu i szczepieniu to chciała go żywcem zagryźć!!!a miała skubana dopiero pół roku. Dziś nawet już jej nigdzie nie wożę, sama odrobaczam ją bo jakoś mi i mężowi się jeszcze poddaje ale nie wiem co to będzie z kolejnymi szczepieniami. Tosia jest zupełnie inna. Takie to kochane i łagodne maleństwo. O!, np. dziś Nuka zeszła sobie po mnie na podłogę z półki i jeszcze małpie coś odbiło i mnie normalnie ugryzła w łokieć więc odruchowo ją zrzuciłam z pleców a ta mi przejechała pazurami przez całe plecy do krwi. No mąż jak to dziś zobaczył to chciał jej dupsko sklepać, ale przecież to tylko zwierzę.
A ile Diego ma miesięcy?
Avatar użytkownika
Milli
Moderator
Moderator
 
Posty: 371
Dołączył(a): 30 sty 2010, o 17:52
Lokalizacja: Łódź/Poddębice

Re: Diego i foch z przytupem

Postprzez VeronA » 30 lis 2010, o 21:18

No pewnie że dał się :D
Od gówniarza maleńkiego obce dla niego osoby go macały i się z nim bawiły, więc nie atakuje ludzi. Przechodnie którzy mnie zaczepiają i chcą go pogłaskać zbliżają się i wyciągają rękę to nawet ich nie zauważa i maca sobie chodnik dalej albo łazi i wącha wszystko, więc ich głaskanie kończy się tylko na tym, że ledwo go dotkną bo on już poszedł dalej :D
Raz się tylko kimś zainteresował (a bardziej jego telefonem, kradziej jeden :D) jak mu zdjęcie robił.
Jak weterynarz tylko nos mu sprawdzała to trzeba było go trzymać bo usiedzieć w miejscu nie umie, ale to tak jak każdy szop ^^
Przy tym też nie było żadnego problemu, nie próbował ugryźć ani nic jak go za pyszczek trzymała.

Poza tym małego oddaję co 2 tygodnie w weekend na kilka godzin na niańczenie do kuzynki. Bo ja wtedy szkołę mam a nie chcę żeby biedak siedział tyle godzin sam w domu. Dokładnie jak z przedszkolakiem jest - tęskni na początku, wydaje swoje "szopie odgłosy" pod drzwiami którymi wyszłam, kuzynka mu pokaże swojego królika czy jakiegoś pluszaka to zapomina o mnie :D
Po szkole gdzieś w mieście się spotykamy, odbieram puchatego i jadę do domu ^^

A Dieguś ma teraz prawie 8 miesięcy.
Avatar użytkownika
VeronA
Początkujący
Początkujący
 
Posty: 66
Dołączył(a): 30 paź 2009, o 19:20
Lokalizacja: Zielona Góra

Re: Diego i foch z przytupem

Postprzez Milli » 1 gru 2010, o 10:41

no nie wierzę.. :o a ta moja wiedźma jest "patrz na mnie a nie rusz" :twisted: złośliwe to ostatnio strasznie. W ogóle nie pozwala się zbliżyć obcym, dzieci jedynie toleruje a nawet mnie wczoraj tak za nic dziabła w łokieć. Diabeł w nią ostatnio wstąpił. No kurcze a przecież jest pieszczona, przebywa z ludźmi od smarkuli...kurcze może ona na serio o tą Tosię się pogniewała. Czasami to strach z nią przebywać, ma jakieś takie dziwne odruchy. Tu się bawi a za chwilę cap Cię za rękę albo w nogę i to w cale nie dla zabawy. Hmm..muszę jej chyba więcej czasu poświęcić. :roll: tylko to graniczy z cudem jak to takie sramcie pamcie ostatnio jest.
Avatar użytkownika
Milli
Moderator
Moderator
 
Posty: 371
Dołączył(a): 30 sty 2010, o 17:52
Lokalizacja: Łódź/Poddębice

Następna strona

Powrót do Przed kupnem

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


cron