Pranie szopa pracza

Kupiłeś już szopa i nie wiesz co dalej?

Pranie szopa pracza

Postprzez Prudence i Digital » 28 lip 2009, o 20:25

Dziś po raz pierwszy podjęliśmy się karkołomnego zadania - wyprania naszego pracza... Odwagi nam o dziwo nie brakowało (a co, ja jestem jego panem a nie on moim :D ). No i generalnie masakra :/ wyrywał się niesamowicie, woda gorsza od ognia, myślałem że sam z wanny nie wyjdzie - jakże bardzo w błędzie byłem !! Po ponownym umieszczeniu w wannie tylko zdecydowane trzymanie go pod pachy pozwalało utrzymać go w miarę na miejscu. Dało się zauważyć, iż było to traumatyczne przeżycie dla niego (kupa i siku w wannie). Pomimo ran gryzionych i szarpanych (oczywiście na naszych rękach ;p) udało się go wymyć i wysuszyć (w miarę) ręcznikiem. Teraz bawi się z Anetą i jakby zapomniał o całej sprawie, choć niewątpliwie mamy nadzieję iż następne pranie pracza będzie trochę mniej kłopotliwe :)

Podsumowanie bitwy:
dla nas:
* czysty szop
* kupa zrobiona nie na parkiecie
* wie, że się go nie boimy

dla niego:
* zadrapania na naszych rękach

3:1 - nie jest źle :)
Avatar użytkownika
Prudence i Digital
Obeznany
Obeznany
 
Posty: 172
Dołączył(a): 25 lip 2009, o 10:06
Lokalizacja: Kraków
Blog: Wyświetl Bloga (0)
szop: Zenek
gadu: 9900895

Re: Pranie szopa pracza

Postprzez Volves » 29 lip 2009, o 18:12

wiecie ja słuszałem że szopy bardzo chętnie pływają...
...może należało by go tego uczyć od małego...
chociaż powinien to mieć we krwi...nie wiem
może wasz po prostu nie jest wilkiem morskim :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Volves
Administrator
Administrator
 
Posty: 192
Dołączył(a): 17 maja 2009, o 10:35
Lokalizacja: Wrocław
Blog: Wyświetl Bloga (0)
szop: kiedyś napewno
gadu: 4983741

Re: Pranie szopa pracza

Postprzez Prudence i Digital » 29 lip 2009, o 18:46

hmm
właściwie to sami nie wiemy, dziś wykazał ogromne zainteresowanie podczas mycia podłogi - właził nam do miski z wodą, więc wpadliśmy na pomysł i nalaliśmy mu do większej miski wody, wrzuciliśmy piłeczki no i trafiliśmy w dziesiątkę!
taplał się w tej wodzie jak szalony :D
więc powoli małymi kroczkami będziemy zwiększać poziom wody podczas zabawy i może nie będzie z czasem już problemu z kąpaniem
Avatar użytkownika
Prudence i Digital
Obeznany
Obeznany
 
Posty: 172
Dołączył(a): 25 lip 2009, o 10:06
Lokalizacja: Kraków
Blog: Wyświetl Bloga (0)
szop: Zenek
gadu: 9900895

Re: Pranie szopa pracza

Postprzez kokos27 » 29 lip 2009, o 20:05

bo z szopami to juz tak jest ze jak chcą to same taplaja sie w wodzie ile chca .a miska czy wiadro z mopem to dla kazdego szopa szał.nasz pierwszy szop był kąpany na drugi dzień ale ja to robiłem w starej bluzie z długim rękawem.pare razy sie stawiał.a potem jak wracałem z roboty i wchodziłem pod prysznic to wilcio był juz gotowy do kapieli.i czekał tak długo az go wytre jego ręcznikiem.mokry z łazienki nie wychodził.
Avatar użytkownika
kokos27
Hodowca
Hodowca
 
Posty: 123
Dołączył(a): 18 maja 2009, o 18:52
Lokalizacja: miasto syrenki
Blog: Wyświetl Bloga (0)
szop: willie.luna
gadu: 13553905

Re: Pranie szopa pracza

Postprzez bogia » 29 lip 2009, o 22:32

moj szop tez nie lubi się kapac- zwlaszcza ze teraz musi by kapany co 3 dni przez a jego chorobe- najpierw w wannie szamponem,pozniej w lekarstwie.Za to jak bylismy nad morzem i dopiero co skonczyl 3 miesiace i zobaczyl,ze mama i tata wchodza do wody to wyrwal sie wujkom i chlup do wody, jaki to byl szok jak zaczal plynac:)pozniej plywal zatoce-mielismy przyczepe tuz nad woda.na plazy tez mial wielka miske z woda(z pileczkami)wiec sie chlodzil i bawil:)
bogia
Początkujący
Początkujący
 
Posty: 72
Dołączył(a): 30 mar 2009, o 13:58
Blog: Wyświetl Bloga (0)

Re: Pranie szopa pracza

Postprzez Volves » 30 lip 2009, o 19:23

widać zależy od humorku
Obrazek
Avatar użytkownika
Volves
Administrator
Administrator
 
Posty: 192
Dołączył(a): 17 maja 2009, o 10:35
Lokalizacja: Wrocław
Blog: Wyświetl Bloga (0)
szop: kiedyś napewno
gadu: 4983741


Powrót do Pierwsze kroki

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

www.motorowery.net