Marcin i Gosia napisał(a):bogia - ty to masz dobrze:)))...
Dokładnie Ty to masz dobrze - ciekaw jestem kiedy Zenek zacznie za nami chodzić i włazić na nas Na razie tylko biega za Anetą i bardzo ciężko go wyciągnąć z jego legowiska
heh trafilam na jakiegos pieszczocha:)nie blo w ogole czegos takiego jak oswajanie-fakt,ze4 razy mnie ugryzl do krwi(tak jeszcze z miesiac temu) ale to chcialam mu zabrac jakas rzecz ktora sie nie mogl bawic.... teraz juz mnie nie gryzie,chyba ze tak jak przedwczraj schowal sie w kat i zabral tam czekoladowego mikolaja.... w rekawicy pancernej bym tam reki nie wsadzila:/
bo one jeszcze za młode są mój pierwszy szop po 8 miesiącach był do mnie potulny jak baranek mogłem z nim robic co chciałem i zabrac z pysko wszystko czego nie mógł.a na panią np warczał i gryzł do żywego mięcha.reagował na gwizdanie a jak wracałem z pracy to mało łapek nie pogóbił ze szczęscia.także ludziska cierpliwości .
ja mam inny problem Pączek mimo tego ze robie wszystko jak trzeba jest strasznie agresywny i tu nie chodzi juz o samo dochodzenie do miski kiedy on je tylko poprostu czasem mu odbija i rzuca sie warczy i gryzie a najgorsze ze coraz mocniej i do tego zadne kary nie skutkuja
wymień osoby lub zwierzeta ktorych sie boi w domu.On jako taki brzdac bez powodu nie powinien tego robic tymbardziej jesli jest na twojej łasce butelkowej,sprobuj moze troche łagodniejszym tonem do niego sie zwracac.
Własnie i jeszcze jedno mam pytanie jak czesto z nim wychodzisz w tym czerwonym transporterze na pasku-pamietaj szopy to nie psy i widza w kolorze a czerwony jakby nie było podnosi cisnienie a transporter to zas nie torba i trzeba uwazac zeby z nim nie chodzic własnie jak z torba bo maluch sie bedzie wszedzie obijał az wreszcie dostanie rozstrojenia nerwów i wszedzie bedzie widział przerazenie zas twoj zapach wlasnie bedzie kojarzył z krzywda.
dokładnie musi być jakas przyczyna w jego zachowaniu.one sa wredne ale nie jak sa małe to praktycznie nie możliwe.coś mu się nie podoba.najlepjej puśc go po domu i zobacz czego sie boi jakie miejsca omija itd.one są jak ludzie nie wolno im narzucać na siłe czegoś czego nie lubia ,bądź sie boją .nawet nieodpowiednie trzymanie szopa przy karmieniu z butelki może spowodowac stres ,a zarazem agresję.
jeżeli maluch Cię atakuje i gryzie, to spróbuj zrobić tak, jak robiła jego mama, żeby go uspokoić: złap za skórę na grzbiecie i potarmoś nim, ale nie za mocno, powinno od razu poskutkować.
A psa może się bać, bo jest od niego większy i to jakieś inne, nieznane mu stworzenie, więc pewnie trzeba czasu.