..skąd ja to znam

w dodatku człowiek drży czy to starsze nie zrobi temu młodszemu krzywdy! ja od początku gdy wprowadziliśmy Tosie spałam w tym samym pomieszczeniu, wtedy Nuka wydawała się być spokojniejsza a co za tym idzie nie atakowała tak intensywnie Tosi. Po paru dniach jej się zmieniło i właśnie podczas mojej obecności jej agresja w stosunku do nowej koleżanki narastała. Więc znów wyprowadziłam się na dół a one docierały się same. Po kolejnych paru dobach znów spałam z nimi i tak już do teraz, a dziś nocują razem przytulając się do siebie.
