Pianko wiem o czym mówisz, Nuśka też ząbkami łapała delikatnie a jak przesadzała to mówiłam "nie", "nie wolno" i hamowała się lub szła swą energię rozładować np. na pluszakach wyrywając im całą zawartość ze środka

Blizny to ja mam po jej pazurkach... no niestety tego uniknąć się nie da, nawet jak jej obcinałam i tak zaraz odrastały i tak w kółko. A tak przy okazji dziś słyszałam i to bardzo wyraźnie charakterystyczne "trykanie" szopa...na dworze, bo śpię przy otwartym oknie w dodatklu co godzina praktycznie wstaję (uroki zaawansowanej ciąży

) Jednak tych odgłosów nie da się pomylić z niczym innym jak tylko z szopimim nawoływaniem. Kto ma szopersa to wie o czym mówię. No tylko skąd u mnie na tarasie obcy szop..a żeby było śmieszniej od 3 dni słyszałam faktycznie jakieś szuranie, szamotanie...jakby potencjalny szopersik chciał się dostać do domu. Psy zamknięte po drugiej stronie podwórka, także to nie one...no ale dzisiejsze dźwięki...niemal jestem pewna, że to jakiś zagubiony amant
