A propo wsadzania łapek w różne dziurki - Diego jak był młodszy, to wsadzał łapkę do każdej odkręconej butelki, teraz ma trochę za duże.
Pamiętam jak w wakacje było gorąco i kupiliśmy mu wodę na spacerze, myśleliśmy, że będzie na tyle mądry żeby napić się wody nalanej na rękę - tak jak pies. A gdzie tam! Wepchnął brudną od piasku łapkę prosto do butelki

A my też chcieliśmy mieć tą wodę na później... Ostatecznie polaliśmy tą wodę na niego i wytarmosiliśmy żeby nie spłynęła od razu po nim.