ojej

półrocznego szopa?? no to witaj w klubie bo ja właśnie od tygodnia mam półroczną samiczkę, która zupełnie nas nie zna - ale Tosiulek wychowana była od małego z ludźmi. Natomiast w szoku jestem, że wzięliście dzikusa!!! on mógł Wam naprawdę krzywdę zrobić.

Cieszę się, że daliście mu dom i poświęciliście jak widać wieeele czasu. To kwestia kuwetowania w tym przypadku jakby traciła na wartości bo i tak dokonaliście niekiedy zupełnie niemożliwego. Aniacia podziwiam Cię, choć nie polecam a wręcz neguję właśnie branie szopów "z odłowu" czy "pół dzikich".