..kochane nie denerwujcie się

to normalne bo wiosna idzie. Niedawno również opisywałam w temacie "Integracja Nuki i Tosi", że Tosiunia wygląda jak wyliniały wilczek, trochę jak stary dywan

Ta obecna sierść bo do futra to nie jest podobne, jest sztywna, szorstka i bardzo rzadka - prawda? Nie ma obawy, niedługo zacznie jej odrastać drugie futerko. Tak właśnie było z Nuką w tamtym roku. Natomiast teraz u Nuki nie widzę w ogóle żadnej zmiany. Nadal ma grube, gęste i puszyste futro. W sumie to wolałabym by trochę tego futra zgubiła bo ziaja jak pies z wywalonym językiem w cieplejsze dni. Zostawiam im otwarty balkon, zawsze wpadnie trochę świeżego i chłodniejszego powietrza. Jeśli Nuka nie zacznie gubić futra to śmiem twierdzić, że to jednorazowa całkowita zmiana może już nie niemowlęcego futerka ale na pewno ich pierwszego do rujki. A i również uważajcie bo zwierzęta są wtedy jakby bardziej nerwowe, wciąż się drapią, ciągle je coś swędzi, coś im przeszkadza. Taka intensywna zmiana szaty też trochę chyba jest podyktowana zmianą hormonalną, ale to moje przypuszczenia. Jednak radzę być ostrożną.