Nasza Franka uwielbia owoce. Najchętniej zjada śliwki i gruszki w ogrodzie prosto z drzewa
ale lubi też czasem chrupnąć jakiegoś ślimaka. Nie interesują ją zupełnie mięsne smaki,
za to jak kiedyś rozmrażałam krewetki, a Franusi udało się wgramolić się na bufet w kuchni
pod moją chwilową nieuwagę, rzuciła się na nie jak szalona. Od tej pory dostaje czasem swoją porcję
